Wielki Post – dzień VIII

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.

 Wiara to nie jarmark, bazar, gdzie się licytuje, kto da więcej, kto przebije cenę. Wiara to trwanie w Bożej obietnicy. Z dużym dystansem odnoszę się do wszelkiego poszukiwania jakichś nadzwyczajnych znaków. Wiara to nie emocje, to nie próba zaspokojenia swej ciekawości, ale to zmaganie się z samym sobą, to niewysublimowany skok w ciemną przepaść, czasami bez zabezpieczeń. Dlatego podziwiam św. Józefa, św. Jana od Krzyża, bł. Matkę Teresę z Kalkuty za ich ciemną noc wiary. Nie sztuka być, wszystko wiedząc, sztuka wiary to trwanie mimo wszystko i pomimo wszystko.

W wierze nie chodzi o podniety, orgazmy, ale o codziennie podejmowanie takich, a nie innych decyzji, które mają konkretny wpływ na nasze życie.

Oby się nie okazało, że przegapiliśmy ten najwłaściwszy moment, tę chwilę, gdzie był, Ten, który Jest, marnując czas na poszukiwanie czasu i miejsca, gdzie On nie jest.